WŁĄCZ MNOŻENIE

Zaktualizowano: 20 lip 2021

Rozmyślałam kiedyś o tym, jak rozpocząć naukę mnożenia i nie zniechęcić uczniów. Pewnie na początku nauczycielskiej drogi każdy z nas zadawał sobie mnóstwo podobnych pytań.


Zastanawiałam się, jak nie zapędzić się w kozi róg, stosując metody, które nie działają? Co zrobić, by moi uczniowie polubili matematykę?

W tym artykule zdradzę Ci, co mnie skłoniło do poszukiwań i jaką metodę stosuję do wprowadzenia mnożenia w swojej klasie.


DYLEMATY - czyli dziecięce smutki...


Właściwie za każdym razem, gdy pytam o naukę matematyki, słyszę dziecięce westchnienia na samą myśl o mnożeniu. Mam w rodzinie wiele dzieciaczków, które przeszły już etap wczesnoszkolny i bardzo często się zdarza, że nie lubią matematyki.

Mówią: „Bo musiałem wykuć na pamięć!” „Matma jest trudna, trzeba rozwiązywać nudne zadania!” „Nie lubię tabliczki mnożenia!”


To smutne i dlatego staram się, aby moi uczniowie nabyli kompetencje logicznego rozumienia pojęć matematycznych. Naukę na pamięć zostawiam na koniec, kiedy dzieci rozumieją, co liczą i wiedzą, w jaki sposób dążyć do uzyskania wyniku.


UCZ BAWIĄC - czyli daj się porwać w inną bajkę...


Spytasz: „Jak w formie zabawy nauczyć mnożenia?”


Zdradzę Ci, w jaki sposób ja to robię. Pokażę zabawę, która doskonale sprawdza się zarówno w nauce stacjonarnej, jak i zdalnej. Zanim jednak to uczynię, chciałabym zachęcić Cię do cudownej lektury autorstwa Edyty Gruszczyk-Kolczyńskiej oraz Ewy Zielińskiej „Dziecięca matematyka – dwadzieścia lat później.” Pomimo, że jest to pozycja skierowana do rodziców i nauczycieli starszych przedszkolaków, ja bardzo chętnie z niej korzystam ucząc klasy I-III.

Polecam, polecam, polecam…


KLAMERKOWE MNOŻENIE - czyli moja metoda na poskromnienie mnożenia...


„KLAMERKOWE MNOŻENIE” – tak nazwałam tę zabawę, do której inspiracją stała się wyżej wymieniona książka. Zabawę oparłam o propozycję autorek oraz doświadczenia własne i rozszerzyłam ją o wizualizację.

Dzięki temu uczniowie utrwalają kształty figur geometrycznych i w niezauważalny sposób przechodzą od liczenia na konkretach, do liczenia w pamięci.


GOTÓW?

Zaczynajmy!


KROK 1 PRZYGOTUJ KARTONOWE FIGURY I KLAMERKI


Na początku uczniowie, z pomocą nauczyciela bądź rodzica, przygotowują figury geometryczne, wycięte z grubego papieru. Ja uwielbiam wykorzystywać do tego zadania spód bloku technicznego. Na pierwsze zajęcia przygotowujemy trójkąty i kwadraty.


Zerknij na zdjęcie



Każdy z uczniów otrzymuje klamerki w jednakowym kolorze. Jak zawsze moim faworytem są drewniane spinacze.




KROK 2 POGŁASZCZ


Zabawę rozpoczynamy od nazywania każdej z figur.


Pokazuję trójkąt i mówię: Zobacz, to jest trójkąt. On ma trzy boki. Gładzę każdy bok trójkąta licząc kolejno.

Teraz wybrany przeze mnie uczeń powtarza to, co usłyszał, jednocześnie gładząc kolejne boki swojej figury. Wybieram jeszcze kilkoro dzieci, a następnie wszyscy chórem wykonujemy to zadanie.


Tak samo postępuję z kwadratem: To jest kwadrat. On ma cztery boki. Gładzę figurę, a uczniowie powtarzają za mną.


KROK 3 WŁĄCZ MNOŻENIE


Przechodzimy do konkretów...

Każdy uczeń trzyma w dłoni trójkąt. Ja unoszę swój tak, aby wszyscy go widzieli.

Do jednego z boków przyczepiam klamerkę mówiąc: jeden.

Do drugiego: dwa. Do trzeciego: trzy.




Pytam dzieci: Ile tu jest wszystkich klamerek?

Dzieci stwierdzą, że są trzy klamerki.


Teraz uczniowie wykonują to samo zadanie, przyczepiając do każdego boku po jednej klamerce.


DOKŁADAMY!


Dołóż po jednej klamerce na każdym boku. Wydając ten komunikat pokazuję dzieciom, w jaki sposób ja to robię i czekam, aż one wykonają to zadanie.



Zobacz! Mam sześć klamerek. Trzy razy po dwie klamerki.

Mówiąc to, dotykam klamerek umieszczonych na każdym boku.


Dołóż po jednej klamerce. Uczniowie wykonują zadania, a ja kończę:

Teraz mam dziewięć klamerek. Trzy razy po trzy klamerki. Znów dotykam spinaczy.




Zabawę kontynuuję w wybranym przez siebie zakresie, w zależności od możliwości grupy.


KROK 4 W TYŁ ZWROT


Teraz odpinam po jednej klamerce z każdego boku i ponownie oznajmiam, np.: Jest dwanaście klamerek. Trzy razy po cztery klamerki.


Bawię się tak z dziećmi, a następnie one bawią się w parach. Dbam o to, aby nauka była dobrą zabawą.


Gdy widzę, że dzieci są gotowe, przechodzę do KWADRATU, odwzorowując sposób prowadzenia zabawy z trójkątem.