DYŻURNI - czyli kto stoi na STRAŻY KLASOWEGO ładu?

Zaktualizowano: 15 sie

Jeszcze nie tak dawno w mojej klasie panował rytuał wyznaczania DYŻURNYCH, których zadaniem było dbanie o przysłowiowe "wszystko i nic", czyli:


- wycieranie tablicy,

- podawanie przyborów, odkładanie ich na swoje miejsce,

- podlewanie kwiatów,

- porządkowanie sali i wiele innych rzeczy.


Z roku na rok utwierdzałam się w przekonaniu, że taki sposób nie daje dzieciom satysfakcji, że nie czerpią radości z bycia dyżurnym i wręcz nie są w stanie wykonać tych wszystkich powierzonych zadań.